W lipcu 2010 roku porzuciłam Warszawę i przeprowadziłam się na wieś. Pasiekę założyłam w 2012 roku, kupując od lokalnego pszczelarza 10 rójek które zapoczątkowały przygodę z tymi niesamowitymi owadami jakimi są pszczoły miodne.
Moja pierwsza kupiona rójka. Od niej wszystko się zaczęło. 🙂
W mojej niewielkiej pasiece, która liczy 20 rodzin stawiam na jakość, a nie ilość. Pozyskuję miód w rytmie natury – z troską o dobro pszczół, bez pośpiechu i bez nadmiernej ingerencji w ich życie.
Nie wyciskam z ula wszystkiego, co się da. Zostawiam pszczołom cały miód który zgromadzą w gniazdach. Dbam o ich zdrowie, stopniowo wprowadzając naturalne metody leczenia.
Każdy słoik miodu to efekt harmonijnej współpracy z przyrodą. To smak, który powstaje z troski i głębokiego szacunku dla pszczół.
Miody które pozyskuję to wielokwiaty wiosenne i letnie głównie z terenów leśnych.
Produkuję także miody smakowe z owocami liofilizowanymi (z maliną, rokitnikiem, cytryną z imbirem, czarną porzeczką, piernik z pomarańczą).
